Wesołych Świąt z książkami – „W.H., którą znałem”
Okres świąt BN sprzyja wszystkim, aby podczas odpoczynku od szkoły i pracy zaszyć się w mieszkaniu i na ciepłym posłaniu przeczytać książkę. Na rynku wydawniczym jest bardzo duży wybór różnych lektur, które przenoszą Czytelników w inny świat. Szukając nowości warto jest jednak kierować się – chwilą- która trwa. Jeżeli mamy ochotę podróżować po ciepłych krajach – sięgniemy po książki napisane przez podróżników, jeżeli obudzi się w nas dusza romantyków – pomyślimy o lekkich romansach z XIX wieku, ale równie ciekawe mogą okazać się biografie osób, które w wyjątkowy sposób zaznaczyły swoją obecność w świecie. Na topie jest obecnie książka o „Whitney Huston, którą znałem”. BeBe Winans, który nagrywał z nią piosenki gospel opisuje artystkę z innej strony. W związku z tym , że popularni piosenkarze stronią od mediów, bądź przygotowują o sobie specjalne noty biograficzne, autor książki przenosi Czytelników w rzeczywistość , z którą Whitney obcowała, gdy nie było przy niej aparatów fotograficznych i kamer. Przyjaźń , która rozkwitała między producentem jej płyt pomogła jej zdobyć liczne nagrody. Osobiste wyznania przedstawiają obraz artystki, który królował w domu, w relacjach z bliskimi osobami, a tym samym ukazywał jej prawdziwe oblicze. Jeżeli spodziewacie się , że Houston to w dalszym ciągu zagadka medialna, która zrobiła wielką karierę, możecie być w błędzie, gdyż prywatnie stanowiła piękną tajemnicę ludzkiego istnienia. Ale o tym jak wyglądało jej życie przekonacie się po przeczytaniu książki.
Sylwia
